Porownania

Make vs Power Automate: co wybrać w małej firmie

· 6 lipca 2026

Część linków w tym artykule to linki afiliacyjne. Jak dobieramy narzędzia i skąd biorą się ceny — metodyka i zasady.

Jeśli automatyzujesz pracę w małej firmie, prędzej czy później trafisz na te dwa narzędzia: Make i Microsoft Power Automate. Oba łączą aplikacje bez kodu, ale wywodzą się z innych światów — i to przesądza wybór.

Kluczowe pytanie brzmi: czy Twoja firma już siedzi w Microsoft 365. Odpowiedź zmienia rachunek bardziej niż cokolwiek innego.

Krótko

Ceny — stan na lipiec 2026

Make Power Automate
Plan darmowy 1 000 operacji/mc ograniczony, w ramach M365
Pierwszy płatny plan ~9 USD/mc ~15 USD/użytkownik/mc
Model rozliczeń za operacje za użytkownika
Rocznie (1 osoba) ~108 USD ~180 USD
Rocznie (5 osób) ~108 USD ~900 USD
Integracje spoza ekosystemu ~2 000 mniej, poza Microsoftem słabiej

Kwoty orientacyjne, licencjonowanie Microsoft bywa zależne od posiadanego pakietu M365.

Kluczowa różnica: za co płacisz

To rozstrzyga najwięcej i większość porównań to pomija.

Make rozlicza się za operacje. Płacisz za wykonaną pracę, niezależnie od tego, ile osób w firmie z tego korzysta. Jedno konto, jeden rachunek, choćby scenariusze obsługiwały całą firmę.

Power Automate rozlicza się zwykle za użytkownika. Model skaluje się z liczbą osób, nie z liczbą automatyzacji. Przy jednoosobowej działalności różnica jest niewielka. Przy pięciu osobach robi się ośmiokrotna.

Wyjątek działający na korzyść Microsoftu: część planów Microsoft 365 zawiera ograniczony Power Automate w cenie. Jeśli już płacisz za M365, podstawowe przepływy możesz mieć bez dodatkowej opłaty — i wtedy porównywanie z Make za 9 USD traci sens, bo Twój koszt krańcowy wynosi zero.

Sprawdź to, zanim cokolwiek kupisz. To jedyna rzecz z tego artykułu, która może Ci oszczędzić cały abonament.

Ile to naprawdę kosztuje

Firma jednoosobowa, bez Microsoft 365:

Make wygrywa. Nie ma o czym dyskutować.

Firma 5-osobowa, już płacąca za Microsoft 365:

Tu wygrywa Power Automate — pod warunkiem, że wystarczą Ci przepływy objęte licencją.

Firma 5-osobowa na Google Workspace:

Make wygrywa ośmiokrotnie.

Krzywa uczenia

Make jest wizualny: łączysz moduły na planszy i widzisz dane płynące między nimi. Gdy scenariusz się wywali, widać dokładnie w którym miejscu i z jakimi danymi. Pierwszy scenariusz zajmuje 1-2 godziny.

Power Automate jest bliższy klasycznym narzędziom Microsoftu — więcej list i formularzy konfiguracyjnych, mniej wizualnego podglądu przepływu danych. Osoba przyzwyczajona do ekosystemu poczuje się jak w domu, osoba z zewnątrz będzie się gubić dłużej. Diagnostyka błędów jest wyraźnie trudniejsza.

Dla kogo które

Wybierz Make, jeśli: pracujecie na Google Workspace, Notion, Slacku, Airtable albo mieszance narzędzi. Także wtedy, gdy zespół rośnie — model za operacje nie karze Cię za każdą nową osobę. To domyślny wybór dla małej firmy usługowej. Darmowy plan Make pozwala zbudować i przetestować pierwsze scenariusze bez karty.

Wybierz Power Automate, jeśli: firma już żyje w Microsoft 365, automatyzacje mają dotyczyć SharePointa, Teams i Outlooka, a dział IT i tak zarządza tym środowiskiem. Przy takim profilu integracje wewnątrz ekosystemu działają lepiej niż cokolwiek z zewnątrz.

Uzależnienie od ekosystemu

Jest jeszcze jeden koszt, którego nie widać w cenniku: to, jak trudno będzie odejść.

Make jest neutralny. Jeśli za rok zmienicie CRM albo przejdziecie z Google na Microsoft, scenariusze trzeba będzie przebudować, ale samo narzędzie zostaje. Nic Was nie trzyma poza wygodą.

Power Automate jest częścią większej całości. To zaleta, dopóki jesteście w tej całości — przepływy dotykające SharePointa i Teams działają płynniej, niż zrobi to jakiekolwiek narzędzie zewnętrzne. Ale automatyzacje zbudowane na tym fundamencie stają się kolejnym powodem, żeby z Microsoftu nie wychodzić, nawet gdy licencje podrożeją.

Dla małej firmy to argument praktyczny, nie ideologiczny: przy pięciu osobach różnica ~800 USD rocznie i tak przeważa, ale warto wiedzieć, że decyzja o Power Automate jest trwalsza niż decyzja o Make.

Odwrotna sytuacja też się zdarza. Jeśli Wasz księgowy, dokumenty i komunikacja już siedzą w Microsoft 365, wybór Make oznacza utrzymywanie dwóch światów i płacenie za drugi. Wtedy „taniej“ bywa tylko pozorne.

Test przed decyzją

  1. Wypisz pięć aplikacji, w których Twój zespół realnie pracuje.
  2. Policz, ile z nich to produkty Microsoftu. Trzy lub więcej — sprawdź Power Automate. Mniej — Make.
  3. Sprawdź w panelu Microsoft 365, co obejmuje Wasza obecna licencja. To pięć minut, które mogą oszczędzić cały abonament.
  4. Zbuduj tę samą automatyzację w obu narzędziach na planach darmowych. Zmierz czas.
  5. Policz koszt roczny dla docelowej liczby osób, nie obecnej.

Punkt 5 wyłapuje pułapkę modelu per-użytkownik, która ujawnia się dopiero przy zatrudnieniu trzeciej osoby.

Podsumowanie

Dla większości małych firm spoza ekosystemu Microsoftu Make daje więcej za mniej i nie karze za rozrost zespołu. Power Automate wybieraj świadomie — gdy Microsoft 365 jest już podstawą pracy, a automatyzacje mają dotyczyć jego narzędzi.

Szersze porównanie: n8n vs Zapier vs Make.

Czego ten artykuł nie obejmuje

Nie omawiam Power Automate Desktop i automatyzacji RPA klikającej w interfejsy aplikacji — to osobna kategoria produktu, której Make nie ma i której nie da się rzetelnie porównać. Pomijam też szczegóły licencjonowania Microsoft dla organizacji powyżej 50 osób, bo tam obowiązują umowy negocjowane indywidualnie. Ceny i zakres Waszej licencji zweryfikujcie przed zakupem — podane kwoty służą do porównania rzędu wielkości.